Spis treści

3.2minut czytania

Zmieniłem 30 stron z Next.js na Astro - Oto co się stało

~30 stron, a jedna decyzja

Na początku tworzyliśmy rozwiązania oparte o technologię, którą można było wykorzystać do stworzenia zaawansowanego systemu - a nie tylko strony internetowej. Zyskaliśmy dzięki temu niezależność i gdy klient potrzebował dedykowanego rozwiązania to się pięknie sprawdzało.

I co się stało z Nextem?

W trakcie naszych projektów zdążyliśmy “zjeść zęby” na Next.js i zyskać wartościowe doświadczenie, oraz przede wszystkim - odkryć słabe punkty. I te właśnie punkty przeważyły, kiedy tylko pojawiła się konkurencja - czyli Astro.

Co Next.js robił dla nas źle

Next był zły dla nas i to są fakty. Pomijając wersje 13 i 14, które notorycznie nie działały. My tworzyliśmy strony, dla firm, które nie chciały ich dotykać. Te strony miały szybkie, proste i najlepiej bezobsługowe. Jedyny dynamiczny aspekt to SEO, o którym zaraz wspomnimy.

Bezobsługowe? Wszyscy chcą edytować!

Chcą - to tak mówią, to się zgadza. Z naszego doświadczenia wynika, że jednak wcale tak nie jest. Jest wręcz odwrotnie. 95% stron, z którymi mamy do czynienia - to zaniedbane start Wordpressy 4 albo 5 (bardzo niebezpieczne swoją drogą). Zdarzają się też strony ostatnio aktualizowane przez super-agencje - gdzie nietrudno doszukać się na raz prawie wszystkich technik niedozwolonych.

W tym miejscu warto wspomnieć, że to nie jest umyślne działanie na szkodę! Po prostu Google aktualizuje swoje algorytmy CAŁY CZAS - a niektóre agencje są leciwe ze swoimi praktykami. “Wypychanie” nagłówków jednak działać przestaje, miejmy to na uwadze.

Bezobsługowe. Naprawdę.

Dlatego polecamy, zalecamy i wdrażamy strony statyczne. Zgadza się - zmiany na takiej stronie wymagają kontaktu z nami - ale robimy to w ramach naszej umowy/gwarancji. A z pakietem SEO jeszcze! To robimy przy okazji przez cały okres współpracy.

Po co statyczne?

Są szybsze. Cała treść jest przygotowana wcześniej i “zbudowana” do formy zrozumiałej przez przeglądarkę. Działa to tak samo jak rewolucja McDonaldsa. Twoja przeglądarka to klient (pan Keaton) przychodzący do restauracji. Zamawia jedzenie (pliki strony). W aplikacji serwerowej - pliki są przygotowywane na każde jego żądanie, więc musi poczekać. Strona statyczna ma te pliki gotowe - więc od razu je wydaje.

Przedstawienie strony statycznej i serwerowej na grafice


I żyli długo i szczęśliwie? Niekoniecznie.

Ideałów nie ma - Astro też ma swoje bolączki. Formularze mailowe, porządna obsługa wielu języków, wdrożenia statyczne na małych VPSach… Problemy są, ale po ponad dwóch latach pracy z Astro - mogę powiedzieć, że napotkaliśmy 95% problemów i wszystkie rozwiązaliśmy. Tak więc teraz idzie gładko.

Co to wszystko dla Ciebie (właściciela) znaczy

Po pierwsze - bezpieczeństwo. Statycznego pliku nie da się zhackować. Nie przetwarzamy żadnego kodu, który dostajemy - wyświetlamy tylko informacje. Nie ma bramki przez którą ktoś może narobić nam szkód. Są co prawda ataki na serwery np. DDoS - który polega na generowaniu ogromnego sztucznego ruchu, po to żeby serwer nie dał rady, ale przeciwko temu mamy też swoje sposoby - tak samo nasze hostingi.

Po drugie - strona statyczna może być hostowana praktycznie wszędzie. Koszty utrzymania takiej strony są niższe o nawet 75% w porównaniu do serwerowych. Jedynie domeny nie pomijamy i jest to względnie stały koszt. Też jednak da się go zoptymalizować.

Po trzecie - strona statyczna jest szybsza. Wytłumaczenie czemu to ma znaczenie w tym poście.

Po czwarte - skalowanie. Statyczny hosting zawsze “utrzyma” poziom dla skoków ruchu. Nie pojawią się problemu z rozruchem, z “padnięciem” strony. Wtedy wszystko pozostaje kwestią hostingu, z którą też pomagamy.

Kiedy NIE używać Astro

Wiemy, że dla ambitnego nawet krojenie ogórka łyżką jest możliwe. Wiemy też, że dla ambitnego (i bez kręgosłupa moralnego) sprzedawcy jest możliwe komuś sprzedać tą jedyną i niepowtarzalną łyżkę z funkcją krojenia.

Nie jesteśmy tacy. Astro nie sprawdzi się gdy strona będzie wymagała złożonych interakcji z serwerem. Da się to robić, ale Astro robi to gorzej od konkurencji wyspecjalizowanej w systemach webowych. Statyczna strona też będzie zła dla klienta, który ma plan oddać ją pod opiekę agencji bez wiedzy technicznej, wtedy niestety albo czeka ich nauka, albo klient ma problem.


Niestatyczne strony w Astro?

Da się oczywiście! My dodajemy tam gdzie potrzeba systemy zarządzania treścią i odpowiednio konfigurujemy, żeby strona się budowała po np. dodaniu posta na bloga. Żaden problem!


Masz wolną stronę?

Modernizujemy, optymalizujemy. Pogadajmy, zobaczmy co możemy zrobić.

Do formularza

Czytaj dalej

Projekt strony internetowej - ważniejszy niż implementacja?

Po co jest faza projektowa strony internetowej i co powinno zostać ustalone przed rozpoczęciem implementacji. Jak projektować żeby to miało ręce i nogi a do tego przynosiło firmie zyski.

Czytaj dalej

Dlaczego warto śledzić ścieżkę swojego klienta?

Czyli nieco o czynnikach, które wpływają na decyzje klienta - od natknięcia się na Twoją firmę aż do finalizacji sprzedaży.

Czytaj dalej